opowieść

Posted: 16 Kwiecień 2016 in Uncategorized

Spróbujmy zatem sprawdzić wiarygodność uczniów, którzy rozpropagowali opowieść o zmartwychwstaniu na całym świecie. Może ci ludzie byli kłamcami, a cała sprawa wielką mistyfikacją ?
Nie sposób nie wspomnieć, że apostołowie byli później okrutnie prześladowani a wielu z nich zamordowano. Czy ludzie poświeciliby własne życie w imię wymyślonego przez siebie kłamstwa ? Czy znasz kogoś, kto bez wahania oddałby swoje życie za coś, o czym doskonale wie, że opiera się na fałszu ?Ważnym dowodem jest też fenomen, jakim było i jest chrześcijaństwo. Gdyby Jezus umarł i został pochowany jak każdy inny człowiek, upłynęłoby wiele lat, być może nawet stuleci, zanim legenda o jego zmartwychwstaniu zaczęłaby oddziaływać na ludzi. Tak to bowiem jest z mitami, że potrzebują czasu.
Tymczasem w tym wypadku od razu po śmierci Jezusa jego uczniowie głosili Dobrą Nowinę i oddawali za nią życie. A chrześcijaństwo rozprzestrzeniało się w błyskawicznym tempie. Zmartwychwstanie nie tylko odmieniło ludzkość w sensie duchowym czy metafizycznym. Ono miało również skutki czysto materialne. Całkowicie odmieniło bieg historii.
Czy spisek kilku nawiedzonych uczniów czy też powstała po latach mglista legenda mogłaby na dłuższą metę zrobić tyle zamieszania ? Wydaje się, że gdyby zmartwychwstanie nie zdarzyło się naprawdę, w ogóle nie byłoby chrystianizmu — i zapewne w ogóle byśmy nie usłyszeli o kimś takim jak Jezus.
Mimo to, niektórzy twierdzą jednak, że Jezus nigdy nie istniał, że jest wytworem wyobraźni grupki ludzi z I wieku n.e. Odpowiadając takim sceptykom, ceniony historyk Will Durant przytoczył następujący argument: „Gdyby kilku prostych ludzi za życia jednego pokolenia wymyśliło tak silną i ujmującą osobowość, tak wzniosłe mierniki moralne i tak urzekającą wizję braterstwa, byłby to cud o wiele bardziej niezwykły niż którykolwiek z opisanych w ewangeliach”.
Przecież któryś z uczniów lub innych uczestników spisku w obliczu tortur lub śmierci prędzej czy później przyznałby się, że cała ta historia została wymyślona. To by zaś zmusiło pierwszych chrześcijan do odniesienia się do takiego twierdzenia. Pozostałyby na pewno jakieś źródła pisane, zarówno chrześcijańskie, jak i pogańskie. Tymczasem my nic o czymś takim nie wiemy. Wszyscy uczniowie umierając, byli święcie przekonani, że Jezus naprawdę powstał z martwych.
Najwybitniejszy niemiecki znawca NT w XX w. Rudolf Bultmann (który sam uważał, że zmartwychwstanie to mit) napisał, „że w całej tej historii pewna jest tylko jedna rzecz: apostołowie naprawdę w nią wierzyli. Co do tego nie ma wątpliwości”.
Warto też wziąć pod uwagę pobudki tych, którzy uwierzyli w cud wskrzeszenia Jezusa. W odróżnieniu od wielu innych ludzi, którzy znosili ucisk i nawet zginęli za swoje przekonania religijne czy polityczne, chrześcijanie nie odnosili ze swych cierpień najmniejszych korzyści materialnych ani politycznych. Nie zdobywali przez to władzy, pokój zagadek Warszawa bogactw czy pozycji. Przeciwnie, często wszystko to tracili. Głosili o zmartwychwstaniu Jezusa, lecz nie stosowali żadnych środków przemocy ani do szerzenia swych poglądów, ani do swojej obrony. A z ich utrwalonych wypowiedzi wynika, że byli ludźmi rozsądnymi, nie fanatykami. Powodowani miłością, chcieli pomagać bliźnim.

gazeta

Posted: 16 Kwiecień 2016 in Uncategorized

Sam Jezus nauczał, że jest szczególnym Synem Bożym, zapowiedzianym Mesjaszem, że żył w niebie, zanim stał się człowiekiem, że zostanie zabity, a na trzeci dzień wskrzeszony z martwych, po czym powróci do nieba.
Wobec tego albo naprawdę był tym, za kogo się podawał, albo był wyrafinowanym oszustem, ale ani jedno, ani drugie nie pozwala widzieć w nim jedynie takiego samego człowieka jak my.
Czy jego twierdzenia okazały się prawdziwe i czy wobec tego on naprawdę różnił się od wszystkich innych ludzi ? Miało się to uwidocznić na trzeci dzień po jego śmierci. Czy Bóg wskrzesił go z martwych, potwierdzając w ten sposób, że Jezus mówił prawdę i że faktycznie jest wyjątkowym Synem Bożym? Czerwony Kapturek oraz Sierotka Marysia i jej Krasnoludki, albo też, jak kto woli, jak Harry Potter.
To co, twój mityczny Jezus nauczał, znamy przecież tylko z bajek spisanych przez jego starożydowskich zwolenników, a raczej wynalazców, czyli przez tzw. ewangelistów, którzy wymyślili bajkę, oparta zresztą na starszych niż żydowskie mitach sumeryjskich, babilońskich oraz egipskich o człowieku-bogu, który najpierw żył w niebie, zanim stał się człowiekiem, później został on zabity ale nie do końca, jako że kilka dni po swej rzekomej śmierci wrócił on najpierw do żywych a zaraz później do nieba.
Nie jest wiec prawdą, że 500 świadków widziało Jezusa żywego po jego zmartwychwstaniu, a jego wierni apostołowie byli naocznymi świadkami, jak zaczął on powracać do nieba, aż zasłonięty obłokiem zniknął im z oczu, jako że zarówno sam Jezus, jak też i świadkowie jego rzekomego zmartwychwstania i wniebowstąpienia zostali wymyśleni przez starożydowskich bajkopisarzy, zwanych dziś ewangelistami. Oczywiście, masz pełne prawo wierzyć w te czy inne bajki, ale nie musisz się z tym swoim zdziecinnieniem intelektualnym publicznie obnosić. Jeśli już mamy być aż tak dokładni, to Jezus z Nazaretu jest synem żydowskiego boga Jehowy (JHWH), czyli Boga Starego Testamentu, który to Jehowa wśród muzułmanów znany jest jako Bóg czyli po arabsku Allach. Oczywiście, ów ułomny bóg chrześcijan i jehowitów nie jest bytem alternatywnym czy też równoległym do Boga idealnego, czyli czysto spirytualnego i nieingerującego w nasz świat materialny. Innymi słowy Jezus ma tyle wspólnego z Bogiem, co sacharyna z cukrem, kawa zbożowa z kawą naturalną, a Fiat 126P z samochodem, czyli że Jezus jest tylko marną namiastką (substytutem) Boga.
Oczywiście, kwestia istnienia Boga (rozumianego tu jako Bóg Prawdziwy) jest nierozwiązywalna metodą naukową, jako że ów Bóg prawdziwy jest przecież z definicji transcendentny, a więc niepojęty, czyli że wykracza On z definicji poza istotę stworzenia i nie może być On tym samym pojęty naszym ludzkim rozumem, podobnie jak też i jego działania. Wszelakie pokój zagadek Warszawa  nasze rozważania na temat Boga Prawdziwego są więc definicji bezsensowne i bezcelowe, podobnież jak też bezsensowne i bezcelowe jest uprawianie tzw. teologii. Mam nadzieję, że się tu dostatecznie jasno wyraziłem i że na tym właściwie można by zakończyć naszą dyskusję na temat Boga, jako bezsensowną i bezcelową.
Niemniej przypominam Ci, że Ewangelie są starsze niż Jezus, jako że legenda o Jezusie jest oparta na starszych niż żydowskie mitach sumeryjskich, babilońskich oraz egipskich o człowieku-bogu, który najpierw żył w niebie, zanim stał się człowiekiem, później został on zabity ale nie do końca, jako że kilka dni po swej rzekomej śmierci wrócił on najpierw do żywych a zaraz później do nieba. Tak więc ‚Q’ jest starsze niż ‚J’, if you know what I mean. Zgadzamy się więc, że Ewangelie należy czytać z taka samą atencją jak „Trybunę Ludu”, „Neues Deutschland” i „Rude Pravo”, a ewentualnie także jak „Gazetę Wyborczą” albo „Politykę”.
Ponad 500 świadków widziało Jezusa żywego po jego zmartwychwstaniu, a wierni apostołowie byli naocznymi świadkami, jak zaczął powracać do nieba, aż zasłonięty obłokiem zniknął im z oczu. Byli tak przekonani o wskrzeszeniu go z martwych, że wielu nawet narażało życie, by mówić o tym innym ludziom .

utopia

Posted: 20 Marzec 2016 in Uncategorized

Socjolog Émile Durkheim ostrzegał, że wykluczenie pewnej klasy ludzi z obywatelskiego udziału w strukturach społeczeństwa stwarza stan „anomii” – „stan, w którym społeczeństwo zapewnia niewielki zakres moralnego ukierunkowania dla jednostek.” Pisał że owi uwięzieni w „anomii” są łatwym łupem dla propagandy i napędzanych emocjami ruchów masowych. Hannah Arendt, powtarzając za Durkheimem, zauważyła, że „główną cechą masowego człowieka nie jest brutalność i zacofanie, ale jego izolacja i brak normalnych relacji społecznych.”
W faszyzmie politycznie bezsilni i wykluczeni z zaangażowania, ignorowani escaperoom Warszawa i wyśmiewani przez grupę u władzy, odkrywają swój głos i poczucie upodmiotowienia.Nalezal do nich Lenin, Marx, oraz wielu innych zyjacych w swiecie fantazji i marzacych o utopijnym ustroju, w ktorym kazdy bedzie szczesliwy, bogaty i zdrowy.
To, ze ktos jest przeciwko homoseksualizmowi nie oznacza jeszcze, ze ten ktos jest faszysta.
Podobnie jak to, ze osoba obawiajaca sie islamizacji swojego kraju tez nie jest przez to samo faszysta.
Moglbym tak jeszcze dlugo wymieniac, ale naprawde szkoda czasu. Artykul jest plytki, choc stara sie zachowac pozory doglebnej analizy obecnej sytuacji. Napisany jesty w ten sposob, ze czytelnik jest w stanie utozsamic sie z wieloma zawartymi w nim stwierdzeniami i glownie ten fakt powoduje wrazenie, ze autor przeprowadza swoja analize obiektywnie. Tymczasem jest to typowo lewacka paplanina nie wnoszaca niczego nowego.
Nie nalezy rowniez zapominac, ze artykul odnosi sie do kampanii wyborczej w USA i – najprawdopodobniej – zostal napisany na zamowienie. Popatrzmy kogo autor popiera i dostaniemy odpowiedz na czyje.
Jak zauważyła Arendt, faszystowskie i komunistyczne ruchy w Europie w 1930 roku: „… zwerbowały swoich członków z tej masy pozornie obojętnych ludzi, z których wszystkie inne partie zrezygnowały jako zbyt apatycznych lub zbyt głupich, by zasługiwać na ich uwagę. W rezultacie większość ich członków składała się z ludzi, którzy nigdy wcześniej nie pojawili się na scenie politycznej. Pozwoliło to na wprowadzenie zupełnie nowych metod do politycznej propagandy i obojętności wobec argumentów przeciwników politycznych; ruchy te nie tylko usytuowały się na zewnątrz i w opozycji wobec systemu partyjnego jako całości, lecz znalazły formułę członkostwa, która nigdy wcześniej nie została zastosowana, nie została „zepsuta” przez system partyjny. W związku z tym nie musiały odpierać przeciwstawnych argumentów i konsekwentnie preferowały metody, które kończyły się śmiercią zamiast perswazji, które rozpowszechniały raczej terror niż przekonania. Przedstawiały konflikt jako niezmiennie pochodzący z głębokich naturalnych, społecznych lub psychologicznych źródeł niezależnych od danej osoby, a zatem niezależnych od rozumu. Byłoby to dla nich słabością, gdyby tylko uczciwie weszły we współzawodnictwo z innymi partiami; nie byłoby, gdyby byli pewni, że mają do czynienia z ludźmi, którzy mają powody, by być równie wrogo nastawieni do wszystkich partii. ”
Faszyzm jest wspomagany i rozwijany przez apatię tych, którzy są zmęczeni byciem oszukiwanymi i okłamywanymi przez upadłą liberalną władzę, dla której jedynym powodem do głosowania na polityka lub wspierania partii politycznej jest wybór mniejszego zła. To dla wielu wyborców jest najlepszym co Clinton może zaoferować.
Faszyzm wyraża się w znanych i pocieszających symbolach narodowych i religijnych, dlatego przychodzi w różnych odmianach i formach. Włoski faszyzm na przykład, który wspominał chwałę Imperium Rzymskiego, nigdy nie podzielał miłości nazistów do teutońskich i nordyckich mitów. Amerykański faszyzm także sięgnie do tradycyjnych patriotycznych symboli, narracji i przekonań.
Robert Paxton pisał w „Anatomii faszyzmu”:
Język i symbole autentycznego amerykańskiego faszyzmu, oczywiście, mają niewiele wspólnego z oryginalnymi modelami europejskimi. Musiałyby być tak znane i pocieszające dla lojalnych Amerykanów jak język i symbole oryginalnych faszyzmów były znane i pocieszające dla wielu Włochów i Niemców, jak sugerował [George] Orwell. Hitler i Mussolini, mimo wszystko, nie próbowali wyglądać egzotycznie dla swoich współobywateli. Nie swastyka w amerykańskim faszyzmie, ale „gwiazdy i paski” (lub gwiazdy i pręgi) i chrześcijańskie krzyże. Nie faszystowski salut, lecz masowe recytacje deklaracji wierności. Symbole te oczywiście nie zawierają w sobie powiewu faszyzmu, ale amerykański faszyzm mógłby przekształcić je w obowiązkowe testy lakmusowe do wykrywania wewnętrznego wroga.
Faszyzm tworzy się w oparciu o natchnionego i pozornie silnego lidera, który obiecuje odnowę moralną, nową chwałę i zemstę. Chodzi o zastąpienie racjonalnej debaty zmysłowym doświadczeniem. To dlatego kłamstwa, półprawdy i wymysły Trumpa nie mają wpływu na jego zwolenników. Jak wskazuje filozof i krytyk kultury Walter Benjamin, faszyści przekształcają politykę w estetykę. A szczytem estetyki dla faszysty, mówi Benjamin, jest wojna.
Paxton wyróżnia amorficzną ideologię jako cechę wszystkich ruchów faszystowskich.
Faszyzm nie opiera się na prawdzie swojej doktryny, ale na mistycznej unii lidera z historycznym przeznaczeniem swego ludu, pojęciem związanym z romantyczną ideą historycznego narodowego rozkwitu i rozkwitu indywidualnego geniuszu artystycznego lub duchowego, choć faszyzm zaprzecza romantycznej apoteozie swobodnej indywidualnej kreatywności. Faszystowski przywódca chce doprowadzić swój lud do wyższej sfery polityki, której będą doświadczać zmysłowo: ciepło przynależności do rasy, teraz już w pełni świadomej swojej tożsamości, historycznego przeznaczenia i mocy; podniecenie uczestnictwem w fali wspólnych uczuć i poświęcenia swoich drobnych spraw dla dobra grupy; i dreszcz dominacji.
Został tylko jeden sposób, aby osłabić tęsknotę za faszyzmem krystalizującą się wokół Trumpa. Jest to budowanie, tak szybko jak to możliwe, ruchów lub partii, które wypowiadają wojnę władzy korporacji, angażują się w podtrzymywane akty obywatelskiego nieposłuszeństwa i dążą do reintegracji wykluczonych – „przegranych” w gospodarcze i polityczne życie kraju. Ruch ten nigdy nie wyjdzie z Partii Demokratycznej. Jeśli Clinton zwycięży w wyborach, Trump może zniknąć, ale nastroje faszystowskie będą się szerzyć. Inny Trump, być może bardziej podły, będzie wymiotował z wnętrzności rozpadającego się systemu politycznego. Walczymy o nasze życie polityczne. Ogromna szkoda została wyrządzona przez władzę korporacji i elit uniwersyteckich wykształconych dla naszej demokracji kapitalistycznej. Im dłużej elity, które nadzorowały to patroszenie kraju w imię korporacji – którzy wierzą, jak Dyrektor Generalny CBS Leslie Moonves, że chociaż Trump byłby niekorzystny dla Ameryki mógłby być przynajmniej sprzyjać zyskom korporacji, pozostają u władzy, tym bardziej sytuacja będzie się pogarszać.
Chris Hedges, spędził prawie dwie dekady jako korespondent zagraniczny w Ameryce Środkowej, na Bliskim Wschodzie, w Afryce i na Bałkanach. Sprawozdawał z ponad 50 krajów i pracował dla The Christian Science Monitor, National Public Radio, The Dallas Morning News i The New York Times, dla którego był korespondentem zagranicznym przez 15 lat.

rury

Posted: 20 Wrzesień 2015 in klimatyzatory, serwis klimatyzacja
Tags: ,

Fachowcy”, którzy robili mi nową instalację (CO + CWU + kominek z płaszczem wodnym) połączyli rurki miedziane w instalacji złączkami ze stali ocynkowanej.
Jako, że hydraulikiem nie jestem i się nie znałem – nie zwróciłem na to uwagi. Do czasu, gdy w pierwszej złączce pojawiła się dziura. Zalało mi kuchnię razem z kotłownią… Powodem dziury była reakcja cynku z miedzią. W tym oto połączeniu z miedzi zrobiła się katoda i… wiadomo. Wszystkie złączki zaczęły od środka korodować i przeciekać.
Wszystkie złączki ocynkowane (kolanka, trójniki itp.) do których mam dostęp wymieniłem (na miedziane, lutowane). Niestety do nie wszystkich jest dostęp – kilka z nich znajduje się przy kominku, który… jest zabudowany kaflami. Nie musze mówić, że kafle robione na zamówienie były strasznie drogie. Tak samo zresztą jak robocizna.

Po prostu polacz te ksztaltki ocynkowane kabelkami do najblizszego odcinka miedzi z obu stron.
Najlepiej zdaja egzamin opaski zaciskowe do uziomow rur. Niestety, ale tak, jak pisałem wyżej nie mam dostępu do tych złączek. Są one za kominkiem, który jest zabudowany kaflami. Przez kratkę dosięgnę tylko jednej złączki i na niej mogę spróbować tego uziemienia, ale na reszcie złączek ten pomysł odpada – musiałbym zwalić całą ścianę od tyłu kominka – a nawet to nie gwarantuje, że dostanę do wszystkich złączek. Jak bym miał dostęp do nich wszystkich to by mi już hydraulik je wyciął i zamienił na lutowane – miedziane, tak jak resztę.

Jesli masz juz skorodowane rury to nie uzywaj inchibitorow, bo wyplukaja ci dziury szybciej niz myslisz. One sa dobre do zabezpieczania nowych instalacji. Poza tym nie zabezpieczaja przed ogniwem galwanicznym.

Czy jest jakakolwiek możliwość zabezpieczenia złączek przy kominku nie rozwalając kafli, albo ściany z drugiej strony?? Na razie złączki przy kominku są całe – kominek używany jest tylko w sezonie grzewczym i nie przez cały czas.

Czytałem ostatnio o inhibitorach korozji, które dodane do instalacji powstrzymują proces korozyjny. Czy ktoś z Was to stosował? Który najlepszy (czy dobry będzie VITCAS koncentrat ze strzykawką do kaloryfera)? I skąd mogę wiedzieć, czy mam dobre stężenie tego inhibitora w instalacji? I jak go zaaplikować, żeby na pewno było ok? No i przede wszystkim czy jest to skuteczne i będę mógł w końcu spać spokojnie?

Moja instalacja:
– Piec kondensacyjny Ulrich Kondensich KO21 z zasobnikiem do CWU.
– Kominek z płaszczem wodnym Ulrich Aquafire 21
– 7 grzejników Radson + ręcznikowiec (na oko w instalacji jest jakieś 80 litrów wody)
– instalacja miedziana + złączki ocynkowane + rurki z peksy do CWU

wiatr

Posted: 2 Listopad 2014 in Uncategorized
Tags:

akie rozwiązanie ma jeszcze szereg zalet w porównaniu ze śmigłami: Jest bezpieczne dla ptaków i nietoperzy, bo na zewnątrz nie ma ruchomych części, a na nieruchomą budowlę ptaki raczej nie wpadają, a poza tym ewentualnie można łatwo owinąć całość siatką zabezpieczającą. Można dużo łatwiej wyciszyć taką turbinę niż śmigło ( kwestia łożysk, kształtu śmigieł etc.) Można łatwo składać takie segmenty – niemal jak klocki i uzyskiwać potrzebną moc. Można sukcesywnie stosunkowo łatwo dokładać kolejne segmenty. Brak efektu stroboskopowego, na który bardzo skarżą się ludzie mieszkający w pobliżu wiatraków itd. To tylko kilka zalet, na które zwróciłem uwagę po obejrzeniu filmu. Wygląda też na to, że taka turbina jest tańsza od wiatraka – chociażby dlatego, że jest niższa. Jak wiadomo najtrudniej jest wymyśleć proste rozwiązanie. Musze się przyznać, że sam także czasami myślałem o skonstruowaniu wydajnej turbiny pionowej, bo było dla mnie oczywiste, że te klasyczne wiatraki – to nie jest to. To powinna być konstrukcja prostsza i działać niezależnie od kierunku wiatru. Ale niestety nie wpadłem na podobne rozwiązanie. Tym niżej chylę czoła przed tym panem, który wpadł na to. Sam mam na koncie też kilka patentów m.in. parasol do roweru, który można zobaczyć na Youtube (bike umbrella presentation). Przejrzałem całą światową bazę patentów w tej dziedzinie (ok. 640 patentów) i nieźle się uśmiałem – szczególnie z chińskich „wynalazków”. A gdzie dyskusja o propagowanych przez prof. Bohdana Żakiewicza rozwiązaniach inżynierskich mających na celu tanią produkcje energii pochodzącej z geotermii głębokich odwiertów? Gdzie eksploatacja węgla kamiennego i brunatnego w złożu poprzez jego zgazowanie bez wydobywania na powierzchnię? Urzędasy maja to w d…pie. Patrzą tylko jak oskubać Kowalskiego i utrzymać władzę nad pieczątkami co by był zniewolony maksymalnie tymi władcami pieczątek.

mocowanie

Posted: 10 Lipiec 2014 in Uncategorized

Tam miało być montowane ramię siłownika.

Teraz za bardzo się nie da – bo ten profil drugi od dołu – bardzo wiotki jest.
Dospawanie/przeróbka – nie wchodzi w grę, bo brama cynkowana,
klient nie chce nic przerabiać, itd. postarałbym się przekonać gościa na spawanie – właśnie dlatego jest wiotka i taki stan na pewno solidności i precyzji ruchu siłownikom nie służy, po spawaniu czyścisz rozpuszczalnikiem i malujesz cynkiem w sprayu – powtórzenie malowania nie zaszkodzi i masz spokój.Nie dość że można wzmocnić to masz pewność że się nie rozleci przy większym śniegu czy mrozie.Po co kląć na mrozie?Nie jestem do końca przekonany z wysokością montażu siłowników, właśnie dlatego producent podaje zazwyczaj wysokość montażu w przybliżeniu równa 1/3 wysokości skrzydła. Zbyt wysokie mocowanie siłownika może doprowadzić do wyrwania mocowań lub uszkodzenia zawiasów przy podniesieniu chociażby kostki brukowej w zimie.

Stąd pomysł, aby dać siłownik na wys. 80cm. I ramię przykręcone
do tego profila drugiego od róry.
Który jest sztywny, bo jest wzmocniony kątownikiem…

Ew. czy jakiś inny pomysł?
Tzn. czy nie ma przeciw wskazań, aby zamontować siłownik na wys. 80 cm?  Większe opory powoduje podłoże – czego tutaj nie rozumieć?W dodatku jest sezonowo nieprzewidywalne – w tym konkretnym przypadku podłoże jest z tłucznia – po otrzymaniu nawet niewielkiej ilości wody podłoże się wybrzusza na mrozie- powstają takie siły, co granit kruszą – a spoglądając na solidność tej bramy nie sądzę że właściciel pomyślał o wcześniejszym utwardzeniu podłoża betonem ze zbrojeniem pod powierzchnią – w przypadku mrozu – profile kwadratowe(słupki) po otrzymaniu wody i mrozu – na słońcu w zimie wielokrotnie marzły i topniały – z przekroju kwadratowego zrobił się okrąg.
Do rzeczy – w przypadku powstania oporów siłownik zamieszczony w górnej strefie skrzydła działa z zwielokrotnioną siłą na powierzchnię skrzydła nie przy podłożu,tylko wyżej – tworzy coś w rodzaju dźwigni i powoduje to wyginanie ramy skrzydła i zniszczenie zawiasów – szczególnie w strefach głębokiego przemarzania w Polsce. Parokrotne naprawy za własne pieniądze powinny nauczyć monterów że jest od doradzenia klientowi słusznego sposobu mocowania i dbania o prawidłowość montażu, co przekłada się na bezproblemową eksploatację – zadowolony i klient i monter nie musi zmieniać numeru telefonu po 2 latach.  Dla zainteresowanych klient po 2 latach gwarancji bez problemów podpisuje umowę o serwisowanie co 1-2 lata sprzętu, nie dość że poleci innym to jeszcze nie potrzeba łamać głowy nad szukaniem części zapasowych chińskich siłowników…

solar

Posted: 23 Luty 2014 in serwis klimatyzacja
Tags: ,

jeżeli chciałbyś zbudować taki kolektor jak mój bardzo ważna jest precyzja ustawienia kolektora prostopadle do słońca. Ja zauważyłem że kilkucentymetrowe przesunięcie przesuwa wiązkę poza rure i jest małowydajny. Druga sprawa to algorytm działania. Z programem jest sporo wygodniej. Można wiele zabezpieczeń wziąść pod uwage np. przegrzanie solara czy bojlera powoduje zaparkowanie solara lub gdy słońce zajdzie za chmury to pozycjoner czeka na słoneczko i nie błądzi po niebie.  moim zdaniem będzie to mniej efektywne niż sterowanie dzięki energii dostarczonej, ponieważ kluczowe będzie ustawienie paneli pod odpowiednim kątem, który to kąt będzie decydował o tym, kiedy układ wystartuje z rana, będąc w pozycji z wieczora dnia poprzedniego. Pamiętajmy, że kolektor skierowany na zachód jest obrócony do wschodu „plecami”, więc nie ma szans, żeby kolektor „wystartował” razem ze świtem. Dodatkowo ważny będzie stopień przełożenia przekładni zębatej, który zdecyduje jaka moc silnika ją poruszy (czyli jaka ilość energii słonecznej musi być dostarczona, aby silnik zaczął działać).

Tylko tyle o niej wiem a używana jest do izolowania rurociągów na spożywce.
Jak też pisałem nie wiem co się z nią stanie po roku czy dwóch.  „nierdzewna wysoki połysk” (to nic nie mówi) taką właśnie nazwę miała kupiona przeze mnie blacha i pojawiła się rdza w okolicy oryginalnych krawędzi (nie była nigdzie cięta). Były ślady rdzy przy otworach na wkręty (wkręty z nierdzewki kwasoodpornej). Więc opisałem problem. Grzecznie też zapytałem o inne problemy, jakie napotkałem w mojej konstrukcji i nie otrzymałem odpowiedz
Jedno wiem. Jeżeli użyjesz tarczy do cięcia innej niż należy miejsce po cięciu będzie rdzewiało.

jak duże jest w twoim zwierciadle rozproszenie w obrębie nitów (śrub), bo w moim zwierciadełku było takie, że nie więcej niż połowa promieni z tego obrębu trafiała w cel. Co ze szronem lodem i śniegiem – szybko schodzi? Bo mi ładnie się kleił i znów nie grzało.
Nierdzewna blacha też rdzewieje, no chyba, że to kwasówka polerowana, ale nie wygląda i nie kosztuje, więc rok i zaczną się problemy jak w moim zwierciadełku pogotowie hydrauliczne Warszawa (pewnie kwaśne deszcze itp.).
Naprowadzanie musi być bardzo precyzyjne w obu płaszczyznach, bo inaczej lipa.
Powiem tak, z lusterek zrezygnowałem i teraz mam 4m² kolektora płaskiego na obrotnicy i po słonecznym dniu wieczorkiem mam 300l wody o temperaturze 60°C (ze studni ma temp 10°C)
Jeśli te lustereczka dadzą przybliżony wynik, to jest to projekt nadzwyczajny.
Ja osobiście twierdzę, że się nie uda, ale tylko Ty możesz to sprawdzić od wiosny do jesieni, bo zimą, to w Polsce słoneczko grzeje